Pytanie to zadala mi anonimowo pewna osoba, ktora chciala zrozumiec co chce miec z tego blogu.
Odpowiedz jest taka, ze pisze o temacie, ktory mnie fascynuje od dawna. Zaczelo sie to od tzw. mutual funds, ktore bylam zmuszana kupowac na swoich pracowniczych kontach emerytalnych. Zysk na tych Mutual Funds byl maly - 2-5% rocznie, i ciagle byly pobierane jakies oplaty, ktore jeszcze zmniejszaly zyski. Prawda jest taka, ze jezeli ma sie konta emerytalne, a na nich fundusze zbiorowe (polska nazwa na Mutual Funds), to jest sie i tak na Stock Market. Daje sie swoje pieniadze jakimus Fund Mangerowi myslac, ze on wie jak nam pomnozyc kapital.
W tej pracy milam czszescie pracowac z osoba, ktora grala na gieldzie, i ciagle mowila o Apple, Inc. Ta osoba zarazila mnie swoja pasja do produktow tej firmy i do jej stocks, a raczej call options. W tym czasie 100 shares kosztowalo okolo $9,000. Call options byly duzo tansze. Jeden kontrakt kosztowal od $500 do $1,500, i zarabialo sie szybko, bo wszyscy kupowali ( i ciagle kupuja) produkty Apple, i ich zyski rosna (czytaj cena staka idzie w gore).
W ten sposob zaczelam sie interesowac call option i trwa to do dzisiaj. Prawda jet taka, ze stock market jest wiekla gra, w ktora mozna grac na wiele sposobow. Dla nielicznych zysk jest produktem ubocznym. Oni kochaja te gre bardziej jak zyski. I to oni podziela sie swoja wiedza.
Gdy Uczen jest gotowy, zjawi sie Nauczyciel.
Pozdrawiam,
Ula
No comments:
Post a Comment